Archiwum Kategorii: ‘Aktualności’

Całkiem niedawno przypadkiem odkryłem preparat, który upraszcza walkę z zaciekami. Potrzebny mi był Milamat, lub coś podobnego do izolacji zacieków, ale w okolicy znalazłem tylko sklep Fluggera.  Okazało się, że Flugger posiada w swojej ofercie specjalną farbę izolacyjną dostępną  w sprayu. Na ich stronach nie ma informacji na ten temat, ale produkt jest dostępny w ich sklepach.

Spray jest rewelecyjny. Przykrywa wszystkie zabrudzenia, które dotąd stanowiły problem i “przebijały”.  Po naniesieniu dwóch warstw w odstępie kilkunastu minut można przystąpić do finalnego malowania farbą.

Metoda jest dużo szybsza niż usuwanie zacieku Milamatem, lub przez gruntowanie. Dodatkowo warstwa nakładana sprayem jest bardzo cienka i po zamalowaniu nie tworzy nierówności na ścianie. Spray po wyschnięciu jest matowy, mimo, że farba “na węch” to jakiś rodzaj szybkoschnącej emalii.

Metoda świetnie nadaje się do likwidacji małych zacieków. Wydajność jednego pojemnika to jakieś 2-3 m2.

Zawsze mamy go ze sobą “na wszelki wypadek”.

Produkt kosztuje około 30 zł i jest dostępny w sklepach Flugger

 

Zobacz także artykuł Jak usunąć zacieki na suficie przy pomocy gruntowania

Wykonaliśmy malowanie oraz drobne prace naprawcze w lokalu usługowym przy ul. Żelaznej 67 w Warszawie.

Oprócz malowania pomieszczeń wymieniliśmy oświetlenie lokalu.

Wykonaliśmy malowanie kolejnych pomieszczeń Ambasady Republiki Węgier w Warszawie. Prace malarskie trwały jeden dzień.

Wykonaliśmy weekendowe malowanie biura Federacji Polskich Banków Żywności.

Malowanie trwało 3 dni – piątek, sobotę i niedzielę. Wykonaliśmy drobne naprawy tynku i odmalowaliśmy wszystkie pomieszczenia biurowe.  Malowanie zostało wykonane za pomocą farb Beckers oraz Kabe.

Drodzy klienci!

Do napisania tej notatki skłoniły mnie powtarzające się telefony i słyszalne zdziwienie i zawód, że nie możemy się podjąć realizacji zlecenia “od zaraz”. Czasem zdarza mi  się nawet słyszeć, że dzwoniący wręcz obraża się, że ekipa nie czeka ze spakowanym sprzętem na jego telefon i możliwość natychmiastowego wykonania usługi. To że możemy wejść na jakąś robotę dopiero za miesiąc jest dla nich niepojęte, bo przecież klient jest obecnie królem. Szanujemy klientów i traktujemy ich po królewsku, ale gdyby moja ekipa siedziała bezczynnie i czekała na zlecenia to zapewne firma szybko by zbankrutowała z braku pracy. Nie mogę też zejść z jednej budowy, żeby przejść na inną, bo byłoby to niepoważne wobec tego drugiego klienta. Powiem więcej – jeśli jakaś ekipa może wejść na budowę natychmiast, to powinno to być raczej podejrzane – dobrzy fachowcy są polecani przez klientów następnym klientom i mają kalendarz raczej mocno przepełniony, a nie pusty.

Szanowni klienci! Świadczenie usług tym się różni od handlu, że tutaj nie ma “towaru” na składzie i nie można w dowolnym momencie sprzedać klientowi  dowolnej ilości pudełek.  Każda firma posiada jedną, lub kilka ekip, które zazwyczaj mają już zaplanowane obłożenie na jakiś czas do przodu, aby nie było przestojów. W przypadku usług nie można sprzedać ich dowolnej ilości, bo wykonanie każdej usługi wymaga określonego czasu i określonej liczby ludzi. Przykładowo, jeśli ekipa wchodzi na remont generalny mieszkania, to wiadomo, że będzie tam siedzieć około miesiąca czasu i na ten czas jest “niedostępna”. Czasem zdarza się  przypadkiem mała luka, w której można umieścić jakieś małe 2-3 dniowe malowanie, np. podczas kładzenia parkietów na innej budowie.

Ale najlepiej planować prace malarskie, czy wykończeniowe z jak największym wyprzedzeniem.

Niektórzy przezorni klienci uzgadniają termin wykonania remontu nawet na kilka miesięcy do przodu. Wtedy zostają zapisani w kalendarzu i bez stresu czekają na realizację.

Wykonaliśmy drobne naprawy i malowanie pomieszczeń w budynku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Północ, przy ul. Terespolskiej 15A.

Prace polegały na przygotowaniu i zabezpieczeniu pomieszczeń, naprawieniu drobnych uszkodzeń ścian, pomalowaniu całości farbą lateksową i ich sprzątnięciu.

Prace zostały wykonane sprawnie – przed umówionym terminem.

Zakończyliśmy niedawno remont jednego z biur  Mazowieckiej Spółki Gazownictwa przy ul. Andersena 4 w Warszawie.

Zakres prac:

  • Malowanie pomieszczeń biurowych – około 740 m2 powierzchni do malowania w tym miejscowe naprawy ścian i likwidacje zacieków.
  • Wyrównanie podłóg i wymiana wykładziny obiektowej i cokołów w niektórych pomieszczeniach – około 120 m2
  • Rozbiórka ściany z pustaków szklanych i uzupełnienie pasów tynku.
  • Ułożenie glazury w kuchni.

Remont zakończony został przed ustalonym terminem. Prace właściwe trwały 12 dni roboczych.

W ostatni weekend wykonaliśmy prace malarskie w call center firmy ARC Rynek i Opinie. Od piątku wieczór w ciągu 3 dni i nocy trzy ekipy – nasza malarska, firma ATS ułożyła wykładziny oraz elektryczna wykonały całkowite odświeżenie call center.

Pomieszczenie zostało opróżnione w piątek w nocy, potem nastąpiło malowanie i układanie wykładzin oraz ponowne złożenie mebli w niedzielę malowanie korytarzy, podłączenia elektryczne i prace porządkowe. Odświeżone biuro było oddane do dyspozycji użytkownikowi w niedzielę wieczorem.

Ostatnio otrzymaliśmy zadanie uratowania srebrnej ściany pomalowanej wałkiem.  Farba była pierwotnie pomalowana farbami Benjamin Moore i odświeżona taką samą farbą, tyle, że za pomocą wałka, co pozostawiło smugi.  Złote i srebrne farby, niezależnie od producenta należy nanosić pistoletem i tylko w taki sposób można uzyskać jednolitą powierzchnię. Przy okazji u klienta przetestowane zostały 3 srebrne farby. Farba Dekoral i Benjamin Moore ma szaro srebrny zbliżony odcień, natomiast farba Tikkurilla Taika w kolorze srebrnym jest bardziej srebrzysto-perłowa niż szara – wyraźnie jaśniejszy odcień od tych pierwszych.

Po odpowiednim zabezpieczeniu ścian i sufitów i dwukrotnym naniesieniu srebrnej farby agregatem ścianę udało się uratować.

Dziś wiele rodzin szykuje wielkanocny koszyczek ze święconką.  Tradycja robienia zdobionych pisanek powoli wymiera – ludzie mają coraz mniej czasu.  Przedstawiam prostą tradycyjną metodę na uzyskanie ładnych brązowych jajek do święconki.

Metoda jest banalna. Bierzemy suche liście cebuli, układamy na dnie garnka, zalewamy wodą, wkładamy do zimnej wody jajka, dodajemy sól, która ponoć przeciwdziała pękaniu podczas gotowania i gotujemy na małym ogniu w normalny sposób.

Liście cebuli są naturalnym, ekologicznym brązowym barwnikiem, który nie przez wszystkich jest znany.

A oto efekt gotowania jajek w cebulaku. Jajka z białą skorupką łatwiej przyjmują barwę niż naturalnie beżowe: