Remont małej łazienki w mieszkaniu na Ursynowie. Praca wymagała zrobienia łazienki praktycznie od początku. Po zerwaniu starych płytek położona została nowa instalacja hydrauliczna.
Ten etap znacznie pobudzał przypływ adrenaliny, bo jakiś dureń odważny administrator zafundował mieszkańcom piony z kruchych, klejonych rur PCV, które to były dołączone do stalowych instalacji wewnątrz mieszkań. Zakręcenie plastikowych zaworów ciepłej i zimnej wody, tak żeby nie przeciekały groziło ich urwaniem, podobnie wykręcanie starych stalowych rur z plastikowych złączek. Praca na zasadzie – urwie się pion, albo się nie urwie. Nie dało się tych rur zblokować – z jednej strony betonowy komin, z drugiej betonowa ściana, a pomiędzy kanał pełny dziwacznie przeprowadzonych rur. Ale udało się wykonać prace bez urywania pionu. Bezpieczniej byłoby przyciąć plastikowe rurki i dokleić nowe złączki, tylko że … zastosowany tam system był jakiś nietypowy i aktualnie dostępne złączki do klejenia po prostu do niego nie pasowały.
Po położeniu nowej miedzianej instalacji ściany zostały wyprostowane zaprawą wyrównawczą. Miedziane rurki są cieńsze niż plastikowe i przy kładzeniu na ścianie kominowej, w którą nie można się wkuwać wymagają mniej miejsca niż plastik. Przy małej łazience zaoszczędzone 2 cm mają znaczenie. Potem położona została nowa terakota, glazura, wykonany biały montaż. Na koniec pion został zabudowany przygotowaną na wymiar szafką i pomalowany został sufit.