Drodzy klienci!
Do napisania tej notatki skłoniły mnie powtarzające się telefony i słyszalne zdziwienie i zawód, że nie możemy się podjąć realizacji zlecenia “od zaraz”. Czasem zdarza mi się nawet słyszeć, że dzwoniący wręcz obraża się, że ekipa nie czeka ze spakowanym sprzętem na jego telefon i możliwość natychmiastowego wykonania usługi. To że możemy wejść na jakąś robotę dopiero za miesiąc jest dla nich niepojęte, bo przecież klient jest obecnie królem. Szanujemy klientów i traktujemy ich po królewsku, ale gdyby moja ekipa siedziała bezczynnie i czekała na zlecenia to zapewne firma szybko by zbankrutowała z braku pracy. Nie mogę też zejść z jednej budowy, żeby przejść na inną, bo byłoby to niepoważne wobec tego drugiego klienta. Powiem więcej – jeśli jakaś ekipa może wejść na budowę natychmiast, to powinno to być raczej podejrzane – dobrzy fachowcy są polecani przez klientów następnym klientom i mają kalendarz raczej mocno przepełniony, a nie pusty.
Szanowni klienci! Świadczenie usług tym się różni od handlu, że tutaj nie ma “towaru” na składzie i nie można w dowolnym momencie sprzedać klientowi dowolnej ilości pudełek. Każda firma posiada jedną, lub kilka ekip, które zazwyczaj mają już zaplanowane obłożenie na jakiś czas do przodu, aby nie było przestojów. W przypadku usług nie można sprzedać ich dowolnej ilości, bo wykonanie każdej usługi wymaga określonego czasu i określonej liczby ludzi. Przykładowo, jeśli ekipa wchodzi na remont generalny mieszkania, to wiadomo, że będzie tam siedzieć około miesiąca czasu i na ten czas jest “niedostępna”. Czasem zdarza się przypadkiem mała luka, w której można umieścić jakieś małe 2-3 dniowe malowanie, np. podczas kładzenia parkietów na innej budowie.
Ale najlepiej planować prace malarskie, czy wykończeniowe z jak największym wyprzedzeniem.
Niektórzy przezorni klienci uzgadniają termin wykonania remontu nawet na kilka miesięcy do przodu. Wtedy zostają zapisani w kalendarzu i bez stresu czekają na realizację.