|
Obecnie na rynku mamy cały szereg producentów farb, typów farb pod względem chemicznym oraz pod względem gładkości. Od zwykłej farby emulsyjnej typu “Jedynka, poprzez akrylowe, aż do lateksowych farb satynowych z mieszalnika. Jest ich tyle, że można się pogubić. |
![]() Źródło: www.flickr.com/photos/basykes/ |
Faktura farby
Po pierwsze trzeba się zastanowić nad tym, czy farba ma być satynowa (gładka), czy chropowata (matowa), czy może półmatowa. Farby satynowe wyglądają nieźle na gładziach, są najbardziej odporne na szorowanie (Farba zmywalna satynowa, zawsze będzie miała większą odporność niż matowa – chropowata).
Natomiast farba taka kładziona na nierówne powierzchnie starych tynków wygląda niespecjalnie – nieco przypomina olejną lamperię z klatki schodowej. Farba matowa – odwrotnie – będzie maskować optycznie nierówności ściany, ale też będzie nieco mniej odporna na ścieranie podczas mycia.
Rodzaj farby
Druga sprawa to rodzaj farby. Najtańsza jest farba emulsyjna. Potem są farby akrylowe i najdroższe są farby lateksowe, ale przekłada się to na ich trwałość i właściwości. Sprawa jest dodatkowo skomplikowana o tyle, że różni producenci używają różnych kryteriów nazewnictwa i coś co u jednego będzie uznane za lateksową, u innego będzie nazwane akrylową z domieszką lateksu.
Farba gotowa czy z mieszalnika?
Trzecia sprawa to wybór, czy kupujemy gotowy kolor, czy kupujemy białą farbę i barwniki, czy też kupujemy farbę z fabrycznego mieszalnika.
Najtańsze rozwiązanie to zakup farby białej jako bazy i dokupienie pigmentów. Ale kolor, który uzyskamy może być nie do końca przewidywalny. Jeśli farba ma mieć intensywny odcień to należy rozważyć kolejną opcję.
Opcja druga – średnia cenowo, to zakup gotowego koloru któregoś z producentów. Ma to taką zaletę, że w razie potrzeby możemy dokupić identyczny odcień. W sklepach są też wyłożone próbki pomalowane taką farbą i lepiej wiemy, czego można się spodziewać.
Opcja trzecia to farby z mieszalnika. Kolor wybieramy według wzornika kolorów i jest on przygotowywany na miejscu przez dodatnie pigmentów i wymieszanie. Płacimy za białą farbę bazową oraz dopłacamy za zabarwienie ? im intensywniejszy kolor – tym więcej. Farby z mieszalnika są najdroższe.
Proszę też pamiętać, że kolor zupełnie inaczej wygląda w sklepie i na wzorniku, a inaczej będzie wyglądał na ścianie w pomieszczeniu, które malujemy. Wzornik ma inną fakturę niż ściana, a w sklepie jest inne oświetlenie. Jeśli koniecznie chcemy mieć idealnie dobrany odcień, to należy kupić litrową próbkę, pomalować nią ścianę i dopiero, gdy się okaże, że odcień jest odpowiedni zakupić całą farbę.
Producenci
I sprawa ostatnia – producenci. Zdecydowanie nie polecam najniższej i najwyższej półki cenowej. Farby z promocji na ogół są rzadkie, słabo kryjące i robione najtańszym kosztem. Jeśli ktoś chce pomalować coś tanio, to niech kupi białą emulsyjną “Jedynkę” kosztuje ona około 34-40 zł/ 10L a jest całkiem niezła.
Poniżej “Jedynki” nie ma nic wartego zakupu, a często farby kilka razy droższe od Jedynki są od niej słabsze. Gotowe farby kolorowe ? tutaj jest ich sporo, ale na przykład Dekoral jest niezły.
Jeśli chodzi o farby z mieszalnika, to całkiem niezłe i niedrogie są farby firmy “Kabe” – mieszalniki sa na przykład w Brico Depot. Ceny Kabe są porównywalne do gotowych farb kolorowych innych producentów. Sprawdzone i dobre, ale już droższe farby z mieszalnika to Beckers i Flugger – około 33 zł/L.
Natomiast ceny farb z mieszalnika pewnej firmy na literę D o niezłym marketingu, ale nieco słabszych produktach, z przedziału 40-65/L uważam za drwinę z klienta. Jeśli standardy jakościowe wyznacza Beckers, Flugger, albo mniej znane publicznie Sto, czy Caparol i mają ceny oscylujące wokół tych 30-35 zł, to skąd się wziął pomysł, żeby to coś, co oferuje firma D sprzedawać za 40-65 zł/L?
Piszę “to coś”, gdyż farbą nazwać mogę produkt, dzięki któremu ściana po 2 malowaniach jest gotowa do oddania klientowi. Jeśli natomiast produktem firmy D., który jak mi się zdaje jest chyba sztucznie zagęszczany mąką kartoflaną maluję ścianę 4 razy i nadal widać smugi i to co pod spodem, to coś jest “nie halo”.Ta farba powinna być tańsza od lepiej kryjącej “Jedynki”, czyli 40-65 zł za wiadro, a nie za litr! No, ale żyjemy w erze marketingu i klient jest czasem zdziwiony, że za malowanie zakupioną przez niego niby super farbą chcemy stawki dwukrotnie wyższej niż normalnie. A to dość proste ? malowanie 4 razy trwa 2 razy dłużej niż malowanie 2 razy.
