Wpisy ze słowami ‘magazyn’
Zakończyliśmy właśnie remont jednego z magazynów przy ul. Racjonalizacji w Warszawie.
Pomieszczenia na szczęście są dobrze ogrzewane.
Zlecenie w sumie dość proste – drobne naprawy ścian, kawałek zabudowy gipsowej, i malowanie ścian i podłóg.
W pierwszej kolejności mieliśmy wypełnić betonem większe dziury w podłodze i naprawić ściankę kartonowo gipsową. Ktoś zapewne wjechał parę razy w ściankę wózkiem widłowym i stelaż na końcach był oderwany od podłoża.
Okazało się, że nawet w prostym zleceniu mogą czaić się pułapki zostawione przez budowlańców amatorów. Na budowach często czają się takie pułapki. Jedni wykonawcy na nie narzekają, inni naprawiają nie informując nawet często użytkownika.
Rozebraliśmy ściankę gipsową, żeby poprawić stelaż i ogarnęło nas przerażenie. Okazało się, że ścianka jest totalnym partactwem i popełniono chyba wszystkie błędy, jakie były możliwe do popełnienia. Do sufitu i podłogi przytwierdzono stelaże, które montuje się pionowo. Przytwierdzono to zresztą zbyt wielkie słowo. Montażysta prawdopodobnie trafił w pręt zbrojeniowy i zamiast wykonać otwór na kołek 2 cm obok, włożył kołek rozporowy na 1,5 centymetra, wkręcił i dla pewności zagiął młotkiem jak gwóźdź. to nie miało prawa się trzymać. Stelaże pionowe zostały zainstalowane poziomo. Co zatem zostało zainstalowane jako stelaż pionowy? Otóż w pionie zainstalowano stelaże służące do instalacji sufitów podwieszanych. Można by się zapytać co za różnica. W końcu ceownik to ceownik. Otóż różnica wynosiła dokładnie 1 cm. Profile sufitowe mają 60 mm szerokości, a profile które zostały zainstalowane miały 50 mm. Profile zostały zainstalowane tylko na złączeniach płyt. Żadnego wzmocnienia na środku płyty. Ktoś wyszedł z założenia, że jakoś się będzie trzymało. Oczywiście z powodu różnicy szerokości stelaży płyty nie były przykręcone przy podłodze ani przy suficie. Odkryliśmy też, że nie wszpachlowano siatki wzmacniającej na łączeniach, a szczeliny wypełniono twardym gipsem budowlanym. Łączenia płyt oczywiście popękały, a tak zbudowana ścianka ledwie się trzyma. O powieszeniu na niej jakiejkolwiek półki można zapomnieć, bo się przewróci.
Wzmocniliśmy końce ścianek budując prawidłowy stelaż i przykręcając płyty tak jak należy. Wszpachlowaliśmy siatki na popękanych łączeniach i udało się przywrócić ścianom sensowny stan wizualny. Okazało się przy okazji, że profil UW75 idealnie pasuje na zakończenie ścianki zbudowanej na stelażu 50mm. Przykręcony do profilu daje ciekawe industrialne wykończenie pasujące do całości magazynu, a jednocześnie świetnie wzmacnia koniec ściany, który będzie zapewne często uderzany przy przenoszeniu towarów.
Po zakończeniu walk z pułapkami w ściance, malowanie ścian i podłóg było już prostym zajęciem.
