Wpisy ze słowami ‘malowanie pokoju’

Gruntowanie pomieszczenia przed malowaniem jest dobrą praktyką. Pokrycie podłoża gruntem wzmacnia jego przyczepność. Dzięki warstwie gruntu, farba nie penetruje malowanej ściany, dzięki czemu zużywa się mniej farby podczas malowania.

Są sytuacje, gdzie gruntowanie nie jest zalecane, ale obowiązkowe. Należy do nich gruntowanie świeżych ścian pokrytych gładzią gipsową, albo innym tynkiem na bazie gipsu – np.  Goldband.

Tynk po wymianie okna nie został zagruntowany.

Goldband i podobne do niego zaprawy są często używane przez ekipy wymieniające okna na nowe. Wymiana okna trwa zazwyczaj krótko, ekipa wymieniająca pozostawia zatartą, ale jeszcze mokrą zaprawę i jedzie do następnego klienta.

Dziś podczas malowania natknąłem się dziś na dobry przykład negatywny. Do odmalowania było pomieszczenie w którym właśnie nie zagruntowano tynku gipsowego po wymianie okna a przed malowaniem. Efekt był taki jak widać na zdjęciu obok. Świeży gips “wyssał” z farby wodę zanim zdążyła ona związać. Osłabiona farba słabo przywarła do podłoża i po pewnym czasie zaczęła się łuszczyć. Co można zobaczyć na załączonym zdjęciu. Aby to poprawić, przed malowaniem całą powierzchnię trzeba było oskrobać z farby, zagruntować, położyć szpachlę (podczas skrobania zrobiły się rysy) wszystko jeszcze raz zagruntować i dopiero pomalować. Gdyby przed 1 malowaniem ktoś użył gruntu cała zabawa nie byłaby potrzebna – można by było położyć kolejną warstwę farby.

Aby pomalować ściany w kilku kolorach najpierw musimy przemyśleć ich kolorystykę. Kolory powinny pasować do siebie, oraz do kolorów istniejących mebli oraz podłogi.  Najbezpieczniejsze barwy to jasne odcienie – biel, ecru, szarości, żółcie – pasują praktycznie do wszystkiego. Z drugiej strony najmniej bezpieczne kolory, to fiolet, niebieski – wybór innych kolorów, które dobrze z nimi komponują może być trudny.

Warto przeczytać następujące artykuły Wikipedii:

Informacji na temat estetyki i wyboru kolorów można poszukać w Internecie. Ja chcę się skupić na zagadnieniu technicznego wykonania łączenia barw.

Najprostsze jest łączenie barw w rogach pokoju – robi się to tak samo jak odcinanie ścian od sufitu (czytaj artykuł). Pamiętać trzeba o tym, że najpierw malujemy jaśniejszą barwą, czekamy na wyschnięcie, a następnie malujemy barwą ciemniejszą.

Ratowanie krzywego rogu

Jeśli róg nie jest równy, to kolor jaśniejszy nie powinien się znajdować na ścianie o innym kolorze – będzie to wyglądać jak niedoróbka. Aby “uratować” bardzo nierówny róg (w przypadku łączenia kolorów nierówność się uwydatni), należy przylepić taśmę pionowo na ścianie jaśniejszej, tak aby przylegała do rogu w najbardziej “wystającym” punkcie, a następnie malujemy do taśmy ciemniejszym kolorem. Nawet jeśli ciemniejszy kolor “wjedzie” na krzywą ścianę 1 cm, to z daleka będzie to wyglądało dużo lepiej niż łączenie po linii krzywej.

Odcinanie kolorów na powierzchni ściany

Łączenie kolorów na powierzchni ścian najszybciej można wykonać za pomocą taśmy malarskiej, albo przykładając jakąś listwę – np. poziomicę i odcinając wałkiem do odcinania.

Źródło: www.flickr.com/photos/gadeeeer/

Odcięcia nie muszą być koniecznie proste. Są specjalne elastyczne taśmy do wykonywania krzywych odcięć. Za ich pomocą możemy wykleić, a następnie pomalować ścianę w dowolne wzory – np. niebieską ścianę w białe obłoczki.

Źródło: www.flickr.com/photos/gadeeeer/

Źródło: www.tesa.pl

W jednym z ostatnich postów opisałem, co będzie nam potrzebne do rozpoczęcia malowania.

Zakładam, że zgromadziliśmy wszystkie potrzebne materiały i narzędzia i możemy zabrać się do pracy.

Zabezpieczenie pomieszczenia

Przebieramy się w strój roboczy i zaczynamy od zsunięcia mebli na środek pomieszczenia, lub przynajmniej na tyle, żeby pomiędzy ścianą i meblem zmieściła się drabina. Jeśli meble są zbyt ciężkie to trzeba je niestety przynajmniej częściowo opróżnić. Przy cięższych meblach może być potrzebny ktoś do pomocy. Po zsunięciu mebli na środek pokoju możemy przystąpić do zabezpieczenia pomieszczenia.  Meble okrywamy cienką folią malarską i zaklejamy taśmą. Na podłodze kładziemy grubszą folię i przyklejamy taśmą do listwy. Należy to zrobić dokładnie ? wtedy nie trzeba będzie czyścić list z farby. Oklejamy też cienką folią żyrandole i kinkiety, natomiast samą taśmą zabezpieczamy futryny drzwi i okien, gniazdka i włączniki elektryczne oraz inne miejsca, gdzie farba będzie się kończyć. Jeśli ktoś czuje się na siłach to może też zdjąć ramki plastikowe albo poluzować włączniki i gniazda elektryczne, ale jeśli ktoś nie ma doświadczenia, to lepiej niech nie dotyka gniazdek elektrycznych.  Mamy pomieszczenie przygotowane do malowania.

Przygotowanie i gruntowanie ścian przed malowaniem

Po pierwsze musimy sprawdzić w jakim stanie są ściany, czy istniejąca farba trzyma się podłoża. Naklejamy w tym celu na ścianę taśmę malarską i zostawiamy na kilka minut, a następnie zrywamy ją gwałtownym ruchem. Jeśli wraz z taśmą nie oderwała się istniejąca farba to można zakładać, że ściana jest ok i podczas malowania stara farba nie będzie nawijała się na wałek. Jeśli stara farba oderwie się od ściany to trzeba niestety ją namoczyć i usunąć ze ściany szpachelką. Ale zakładam, że ściana jest w porządku i nie jest też  malowana pokryta farbą klejową, która wymaga zmycia ze ścian. Farbę klejową można łatwo rozpoznać po tym, że po przejechaniu wilgotną ściereczką zabarwi ją.

Przed rozpoczęciem malowania przygotowujemy ściany. Całość odkurzamy miotłą, a jeśli ściana nie była dawno malowana to także przecieramy na mokro. Wyjmujemy ze ścian wszystkie zbędne kołki i gwoździe. Otwory szpachlujemy gipsem szpachlowym, albo gotową masą szpachlową i zacieramy papierem ściernym (na klocku) po wyschnięciu. W przypadku szpachlowania starego, chropowatego tynku, gładki gips odznaczałby się od reszty ściany. Tutaj lepiej ubytki uzupełnić masą, która zawiera piasek. Kupowanie 25 kg zaprawy tynkarskiej w przypadku jeśli remontujemy tylko swoje pomieszczenie mija się z celem. Można tu użyć pewnej sztuczki ? do gipsu szpachlowego dosypujemy piasek i zaraz po nałożeniu masy szpachelką , gładzimy powierzchnię mokrym pędzlem.  Przy odrobinie wprawy tak wykończona powierzchnia będzie równie chropowata, co pozostała część ściany.

Dobrym zwyczajem jest każdorazowe gruntowanie powierzchni przed malowaniem. Środek gruntujący (np. Unigrunt, Amigrunt, Bondex ? praktycznie każdy producent farb oferuje swój środek gruntujący) wnika łatwo w powierzchnię i wiąże się z nią tworząc chropowatą powierzchnię, do której łatwo przyklei się farba. W przypadku nowych ścian, albo nowych gładzi gipsowych gruntowanie jest obowiązkowe. Świeży nie malowany gips bardzo chłonie wodę. Gruntowanie stabilizuje ten proces. Jeśli pomalowalibyśmy gips bezpośrednio farbą, to wchłonąłby z niej wodę zanim zdążyłaby się związać i mielibyśmy spory kłopot ? farba by się łuszczyła albo już podczas drugiego malowania, albo najpóźniej podczas kolejnego malowania po jakimś czasie. Jeśli z gipsu mamy wykonane tylko małe łaty po kołkach, to zamiast gruntu można użyć do pierwszego malowania farby rozrzedzonej wodą (jeśli jest to farba olejna to rozpuszczalnikiem)

Malowanie sufitu i odcięcie

Malując w dwóch kolorach (biały sufit i kolorowe ściany) malowanie rozpoczynamy od sufitu. Musimy ustalić, gdzie mniej więcej ma przebiegać odcięcie, czyli gdzie się będzie kończyć kolorowa ściana, a zaczynać kolor biały. Możliwości są trzy. Jeśli narożniki są ostre to odcięcie możemy zrobić w rogu. Jest to proste rozwiązanie i nie wymaga klejenia taśmy. Ale nie wygląda zbyt efektownie. Zwykle kolor biały kończy się od kilku do kilkunastu centymetrów poniżej sufitu. W przypadku niskich pomieszczeń (np. bloki z wielkiej płyty) lepiej wygląda mniejszy pas. W przypadku pomieszczeń wysokich szerszy pas będzie wyglądał lepiej.  W przypadku starszych pomieszczeń spotkać można zaokrąglone narożniki i wtedy ładnie też wygląda trzecia możliwość  w której kolorem ?wjeżdża się? kilka centymetrów na sufit, a z białego koloru tworzy się prostokąt.

Jeśli już wiemy gdzie będzie odcięcie zaczynamy od pomalowania pędzlem i małym wałkiem na biało narożników. wchodzimy na drabinę,  malujemy pędzlem i rozwałkowujemy małym wałkiem. Białą farbą wjeżdżamy kilka centymetrów poniżej miejsca planowanego odcięcia. przechodzimy z drabiną dookoła pomieszczenia i zarabiamy cały narożnik. Nie trzeba tu żałować farby.  Za pomocą pędzla i małego wałka zarabiamy też miejsce wokół żyrandola i jeśli są inne miejsca wymagające precyzyjnego malowanie to także się nimi zajmujemy.  Takie przygotowanie narożników jest potrzebne, bo szerokim wałkiem nie da się wszędzie dotrzeć.

Po przygotowaniu narożników możemy przejść do malowania szerokim wałkiem za pomocą kija teleskopowego. Wybierając wałek zasada jest prosta ? im grubszy wałek ma włos, tym więcej farby naniesie. Wałki z grubym włosem są lepsze do malowania pomieszczeń z tradycyjnymi tynkami i nierównościami ? Dłuższy włos łatwiej dotrze do wklęśnięć, których nie domalowałby cienki wałek. Gładzie i sufity podwieszane lepiej malować wałkiem z krótkim włosem. takie wałki tworzą gładką powierzchnię i nie zostawiają śladów ani wzorków.

Za pierwszym razem sufit malujemy prostopadle do osi padania światła z głównego okna. Za drugim razem malujemy równolegle do promieni wpadającego do pomieszczenia światła ? patrz rysunek.

Malujemy wałkiem zawsze  w tym samym kierunku, inaczej na suficie mogą powstać dziwaczne wzory.

Malowanie ścian

Po zakończeniu malowania sufitu i jego wyschnięciu przystępujemy do malowania ścian. Zaczęliśmy od sufitu, żeby nie zachlapać odmalowanej właśnie ściany białą farbą. Malowanie ścian zaczynamy od nalepienia taśmy, która będzie stanowić odcięcie. Jeśli mamy taśmę dobrej jakości to wystarczy, gdy dwie osoby staną w dwóch narożnikach na drabinie, naciągną taśmę  i ją przykleją. Równe naklejenie taniej, rozciągliwej taśmy, która zazwyczaj ma też słaby klej może być trudne.  Jeśli okleiliśmy już pomieszczenie taśmą to wchodzimy na drabinę i robimy odcięcie za pomocą małego wałka i nie oszczędzając farby. Zaraz po wykonaniu odcięcia, jeszcze gdy farba jest mokra  zdejmujemy ostrożnie taśmę (jeśli ją pozostawimy to może później się oderwać wraz z farbą). Następnie małym wałkiem i pędzlem zajmujemy się rogami i miejscami gdzie nie dotrze szeroki wałek. Zostawiamy tylko odcięcie przy listwie przypodłogowej do czasu drugiego malowania, żeby zamalować to na koniec i na mokro odlepić taśmę zabezpieczającą. Malujemy raz przy razie pionowo, zaczynając od góry i kończąc kilka cm nad listwą przypodłogową. Aby przyśpieszyć wysychanie pomieszczenie należy wietrzyć. Nawet jeśli jest mróz to dobrze jest wpuścić nieco zimniejsze ale i bardziej suche powietrze. Farby najdłużej schną przy pogodzie deszczowej, dlatego do malowania lepiej wybrać pogodny dzień.

Po wyschnięciu pierwszej warstwy, przejeżdżamy małym wałkiem po zabezpieczonej listwie przypodłogowej i malujemy całość ścian drugi raz. Zanim farba zaschnie odrywamy taśmy zabezpieczające listwy, gniazda włączniki i inne elementy. Czekamy do wyschnięcia. Sprawdzamy czy nie trzeba gdzieś zrobić poprawek i jeśli nasze dzieło nam się podoba to sprzątamy pomieszczenie i cieszymy się nowym wnętrzem.


Zadzwoń i umów się na bezpłatną wycenę


500 613 595


Warszawa i okolice


Lub użyj formularza

Poleć stronę w Google
Certyfikowany Malarz Kabe
Certyfikat Farby Kabe
Język
Wyszukiwarka
Polityka prywatności
Ta strona wykorzystuje jedynie techniczne pliki cookie w celu zapamiętania wybranego języka i kontroli przebiegu sesji.

Żadne dane na temat odwiedzających nie są zbierane, przesyłane, ani w jakikolwiek sposób wykorzystywane ani w celach marketingowych ani reklamowych.