Wpisy ze słowami ‘remont’
W pierwszej połowie stycznia 2011 wykonaliśmy drobne naprawy i malowanie pomieszczeń biurowych i reprezentacyjnych w Ambasadzie Republiki Węgierskiej w Warszawie. Malowanie przeszklonych drzwi ozdbabianych metalowymi kratami było ciekawym wyzwaniem (szczególnie od strony szyby).
Hall wejściowy Pokój
Pokój
Wiele osób nie chce zatrudniać ekipy malarskiej, bo satysfakcję sprawia im własnoręczne odświeżenie pomieszczeń. Oto kilka wskazówek praktycznych ułatwiających sprawne odmalowanie pomieszczenia.
Przed przystąpieniem do malowania trzeba zgromadzić wszystkie potrzebne materiały. Jeżdżenie do sklepu po pół kilo gipsu, którego zabrakło może zabrać więcej czasu niż samo pomalowanie pokoju.
Najłatwiejsze jest malowanie wałkiem, dlatego napiszę o tym sposobie.
Na początku mierzymy powierzchnię ścian i sufitów. Przypuśćmy, że jest to pokój 4×5 metrów o wysokości 2,8m
Powierzchnia sufitu to 5×4= 20m2
Powierzchnia ścian to (5+5+4+4)*2,80 = 50 m2
Średnie zużycie tradycyjnej farby to około 1l /8-10m2 powierzchni na każdą warstwę. Ponieważ malujemy zwykle dwukrotnie to z wyliczonej powierzchni wynika, że potrzebne nam będzie około 4 litrów farby białej do pomalowania sufitu i około 10 litrów farby kolorowej do malowania ścian. A ponieważ od malowanej powierzchni ścian nie odjęliśmy powierzchni okien i drzwi, to z 10litrowego wiaderka powinien nam zostać jeszcze zapas.
Kolejną sprawą jest sprawdzenie stanu ścian. Jeśli na ścianie mamy starą farbę klejową, albo , to niestety nie ominie nas zmycie tej farby przed malowaniem za pomocą wody i szarego mydła. Zakładam, że poprzednia warstwa farby nie łuszczy się i dobrze trzyma podłoża. (to, czy farba dobrze trzyma się podłoża można sprawdzić naklejając na nią taśmę malarską, zostawić na kilka minut i zerwać gwałtownym ruchem. Jeśli plaster odklei się bez farby, to wszystko trzyma się nieźle. Zakładając, że powierzchnia ścian jest w porządku, możemy zabrać się do stworzenia listy zakupów.
Narzędzia niezbędne do malowania:
- Stabilna drabina
- Kombinerki i śrubokręty do usunięcia ze ścian niepotrzebnych kołków i gwoździ
- Szpachla do zagipsowania dziur w ścianie
- Wałki, pędzle, kij teleskopowy
- Kuweta malarska
Materiały potrzebne do malowania:
- Gips szpachlowy lub tynk gipsowy np. Goldband w małym opakowaniu oraz siatka ścierna /filc do naprawienia dziur w ścianie. Gips budowlany się do tego słabo nadaje. Zastyga bardzo szybko i ciężko go wyszlifować. Gips szpachlowy nadaje się do łatania ścian gipsowych i gładzi. Jeśli mamy tynk tradycyjny, to gładka powierzchnia gipsowa będzie się wyróżniać. żeby temu zapobiec, do gipsu można dosypać trochę piasku, albo zakupić gotowy tynk gipsowy np. Goldband, albo odpowiednik innej firmy, który zawiera już w sobie kruszywo i przy odpowiednim wykończeniu nie odróżnia się od tradycyjnego tynku.
- Tuba akrylu wewnętrznego z pistoletem do wyciskania. Akryl tworzy elastyczną warstwę. Można go użyć do uszczelnienia połączeń ściany z innymi materiałami (metal, drewno, plastik) ? np przy futrynie okna i drzwi, gdzie często powstają szczeliny.
- Folia malarska. Należy kupić grubszą folię do położenia na podłodze oraz cienką folię do przykrycia mebli. Folie zwykle mają rozmiar 4×5 metra więc do malowania naszego przykładowego pokoju wystarczy jedna gruba i jedna cienka.
- Taśma malarska. Taśma malarska służy do kilku zadań. Po pierwsze za jej pomocą przyklejamy folię do podłogi, np do listwy przypodłogowej. Po drugie za jej pomocą możemy zabezpieczyć gniazdka, lampy, miejsce styku ściany z futryną oraz inne elementy przed ubrudzeniem podczas malowania. Po trzecie, za pomocą tej taśmy dokonujemy odcięcia dwóch kolorów np. ściany od sufitu. Na taśmie nie warto oszczędzać. Taśmy ?no name? zazwyczaj nie trzymają się powierzchni. Są też rozciągliwe (wyginają się) i zrobienie nimi prostego odcięcia graniczy z cudem. Mimo, że kosztują połowę tego, co taśma firmowa, to jest to tylko pozorna oszczędność. Tu nie warto oszczędzać tych 7 zł, bo szkoda nerwów
- Farby. Obecnie na rynku jest wiele rodzajów farb. Od prostych farb emulsyjnych, poprzez akrylowe, silikatowe i lateksowe, aż do farb strukturalnych. Tutaj nie będziemy tego omawiać, bo to oddzielny wątek. Napiszę tylko, że w przypadku farb cena nie zawsze odpowiada ich jakości. Wprawdzie farby w super-promocyjnej cenie w markecie są zwykle do niczego (bardzo rozrzedzone i słabo kryjące), ale są też farby uznanych producentów (np. na duże D), za które płaci się spore pieniądze, a są równie złe (po 4 malowaniach na ścianie nadal są smugi, a po dwóch ściana powinna być idealna). Jeśli miałbym polecić jakieś dobre cenowo rozwiązania, to z białych farb emulsyjnych poleciłbym ?Jedynkę? (gęsta, dobrze kryjąca i niedroga ? około 34 zł/10l w markecie). Z kolorowych poleciłbym na przykład farby z mieszalnika polskiej firmy Kabe (nawet podstawowa farba Prima jest niezła, w mieszalniku możemy uzyskać prawie dowolny kolor, a cena za wiaderko jest porównywalna do ceny farb gotowych innych producentów)
Gdy już mamy wszystkie potrzebne materiały możemy przystąpić do malowania
Zakończyliśmy właśnie remont jednego z magazynów przy ul. Racjonalizacji w Warszawie.
Pomieszczenia na szczęście są dobrze ogrzewane.
Zlecenie w sumie dość proste – drobne naprawy ścian, kawałek zabudowy gipsowej, i malowanie ścian i podłóg.
W pierwszej kolejności mieliśmy wypełnić betonem większe dziury w podłodze i naprawić ściankę kartonowo gipsową. Ktoś zapewne wjechał parę razy w ściankę wózkiem widłowym i stelaż na końcach był oderwany od podłoża.
Okazało się, że nawet w prostym zleceniu mogą czaić się pułapki zostawione przez budowlańców amatorów. Na budowach często czają się takie pułapki. Jedni wykonawcy na nie narzekają, inni naprawiają nie informując nawet często użytkownika.
Rozebraliśmy ściankę gipsową, żeby poprawić stelaż i ogarnęło nas przerażenie. Okazało się, że ścianka jest totalnym partactwem i popełniono chyba wszystkie błędy, jakie były możliwe do popełnienia. Do sufitu i podłogi przytwierdzono stelaże, które montuje się pionowo. Przytwierdzono to zresztą zbyt wielkie słowo. Montażysta prawdopodobnie trafił w pręt zbrojeniowy i zamiast wykonać otwór na kołek 2 cm obok, włożył kołek rozporowy na 1,5 centymetra, wkręcił i dla pewności zagiął młotkiem jak gwóźdź. to nie miało prawa się trzymać. Stelaże pionowe zostały zainstalowane poziomo. Co zatem zostało zainstalowane jako stelaż pionowy? Otóż w pionie zainstalowano stelaże służące do instalacji sufitów podwieszanych. Można by się zapytać co za różnica. W końcu ceownik to ceownik. Otóż różnica wynosiła dokładnie 1 cm. Profile sufitowe mają 60 mm szerokości, a profile które zostały zainstalowane miały 50 mm. Profile zostały zainstalowane tylko na złączeniach płyt. Żadnego wzmocnienia na środku płyty. Ktoś wyszedł z założenia, że jakoś się będzie trzymało. Oczywiście z powodu różnicy szerokości stelaży płyty nie były przykręcone przy podłodze ani przy suficie. Odkryliśmy też, że nie wszpachlowano siatki wzmacniającej na łączeniach, a szczeliny wypełniono twardym gipsem budowlanym. Łączenia płyt oczywiście popękały, a tak zbudowana ścianka ledwie się trzyma. O powieszeniu na niej jakiejkolwiek półki można zapomnieć, bo się przewróci.
Wzmocniliśmy końce ścianek budując prawidłowy stelaż i przykręcając płyty tak jak należy. Wszpachlowaliśmy siatki na popękanych łączeniach i udało się przywrócić ścianom sensowny stan wizualny. Okazało się przy okazji, że profil UW75 idealnie pasuje na zakończenie ścianki zbudowanej na stelażu 50mm. Przykręcony do profilu daje ciekawe industrialne wykończenie pasujące do całości magazynu, a jednocześnie świetnie wzmacnia koniec ściany, który będzie zapewne często uderzany przy przenoszeniu towarów.
Po zakończeniu walk z pułapkami w ściance, malowanie ścian i podłóg było już prostym zajęciem.



